ROSÓŁ POLSKI - klasyka rodzimego kuchmistrzostwa
To był pierwszy przepis na pierwotnej wersji bloga "Pleban Gotuje" dodany 3.XI.20222
W swoim „Compendium Ferculorum albo Zebraniu potraw...” Stanisław Czerniecki, kuchmistrz księcia wojewody Aleksandra Michała Lubomirskiego w 1682 r. zalecał, by zabierając się do warzenia rosołu polskiego różnego rodzaju mięsa; wołowinę, cielęcinę, tuszki gołębi i kuraków najpierw dobrze wymoczyć, osolić i uwarzyć, a następnie odcedzić na sicie, wywarem pozbawionym w ten sposób szumowin ponownie zalać mięso i dopiero dodawszy warzyw i przypraw gotować.
Tym przepisem na króla zup (choć mistrz Czerniecki wcale go za zupę nie uznawał) rozpoczynam tu prezentację tradycyjnie polskich dań. Niech rosół spożyty w gronie najbliższych na wstępie wesela, chrzcin lub po powrocie z kościoła w niedzielne popołudnie czy przy każdej innej okazji będzie ukoronowaniem radości wspólnego spotkania.
SKŁADNIKI:
Jak pisał Mistrz Czerniecki: "Limonia też i rozmaryn żadnego nie oszpeci rosołu."
Do garnka wkładam oczyszczoną i umytą materię mięsną z dodatkiem soli i listka, bo ten długo trzeba gotować, żeby smak oddał. Zalewam wodą i po zagotowaniu szumuję.
Warzywa obieram, cebulę zasmażam na blacie kuchni, suchej patelni lub z odrobiną masła albo bezpośrednio nad ogniem. Można dodać też kartofla dla wyłagodzenia smaku. Wrzucam wszystko w wywar z mięsem.
W koszyczek - zaparzacz wkładam jałowiec, ziele i pieprz, żeby ich po garnku czy talerzu nie wyławiać, taki mam patent. Dopełniam wodą i na wolnym ogniu gotuję.
Efekt finalny gotowy. Drobiowo-wołowy rosół np. z makaronem domowej roboty.
SMACZNEGO!




Komentarze
Prześlij komentarz