DYNIA ZNAD WISŁY - bania w syropie własnym
Dziś zaczynamy nowennę do Praskiego Dzieciątka Jezus. To doskonały dzień, by wrócić do publikowania na blogu, a może nawet… zacząć pokazywać go światu?
SKŁADNIKI:
cukier,
kora cynamonowa,
goździki,
Dynię rozkrawamy, tniemy na
plastry, wycinamy miąższ z pestkami, obieramy i kroimy w kostkę. Następnie
zasypujemy cukrem 1 kg/4 kg dyni i pozostawiamy na noc.
Na drugi dzień odcedzamy dynię. Na
1 litr uzyskanego syropu dodajemy:
1 szklankę octu spirytusowego 10%
0,5 łyżeczki świeżo zmielonej kory
cynamonowej
5-7 goździków i całość
zagotowujemy.
Gdy syrop zawrzy wkładamy pokrojoną
dynię. Kiedy podgotuje się i będzie odpowiedniej miękkości zaczynamy napełniać
słoiki. Tak przygotowanej dyni nie pasteryzujemy.
SMACZNEGO!
Uwaga! Rano, na drugi dzień po pokrojeniu,
dynia powinna być prawie zanurzona w syropie. Jeśli użyliśmy bardzo twardej
odmiany i powstało mało syropu dodajemy nieco wody.
Goździki możemy przed gotowaniem włożyć
w gazę i zawiązawszy wrzucić do syropu, by później ich nie wyławiać z zakąski.
Dynię dodajemy do gotującego się
syropu porcjami, żeby nie wystudzić zbytnio płynu, a także by dodawszy zbyt
dużo bani nie okazało się, że ostatnie słoiki będziemy napełniali dżemem.








Komentarze
Prześlij komentarz